Ślub kościelny w plenerze – Marta i Michał

Z Martą znamy się jeszcze z czasów przedszkolnych. Miło było patrzeć na jej szczęście, kiedy przysięgała Michałowi miłość, aż po grób, a ich synek Ignaś razem z kuzynką Marceliną przyjmował chrzest.

Ceremonie odbyły się przed kościołem. Dotarliśmy na nie autem Młodych, Fiatem 500. To był mój pierwszy plenerowy ślub kościelny. Kaplica w skale, Marta ubrana w rustykalną sukienkę, której towarzyszyły trampki z tasiemkami, tropikalny motyw na skarpetkach i muszce Pana Młodego, a także zaproszeniach. Potem kilka zdjęć tuż po ślubie w malowniczym, magicznym lesie. Można tak wymieniać elementy, na które składała się wyjątkowość tego dnia.
Dworek Machnice – to w nim odbyło się wesele. Sala była dość ciemna, ale nie można odmówić jej ciekawego klimatu. Wystrój stanowił duet stylu rustykalnego i glamour. Na sesję wybraliśmy się tuż po obiedzie, a tym samym daliśmy gościom dużo czasu na zapoznanie się, rozmowy bez presji planu wesela i utraty zabawy. 
Młodzi znaleźli się w otoczeniu starych budynków po PGR i podkładów kolejowych. Wydawać by się mogło, że ta surowa sceneria nie pasuje do sesji ślubnej. Nic bardziej mylnego. Zdjęcia wyszły znakomicie.

 

Sala weselna: Stary Folwark Machnice
Oprawa muzyczna: DJ Igor Lochna
Dekoracje ślubne: Klub Ślub
Suknia ślubna: needle & thread
Bukiet ślubny: Klub Ślub
Garnitur ślubny: Giacomo Conti